niedziela, 17 kwietnia 2011

:)

Pogodowo zrobiło się przyzwoicie, nie sądzicie??
Z njusów, to od kilku dni moje prace goszczą na decobazaarze :) oraz córka ma atak astmy (dokładnie o tej samej porze w roku ubiegłym też miała, potem cały rok ok i aż do kwietnia...coś pyli...i myślę, że czas najwyższy na testy...)

A teraz przejdźmy do meritum :)

Troszkę klasyki sutaszowej...zakupiłam żyłkę i wymieniłam nici jedwabne na ową właśnie Więc, na popraktykowanie jak mi z tą żyłką będzie się układało wybrałam prostrze formy, bardziej klasyczne, chociaż starałam się dodac chociaż odrobinkę swoich wywijasków :)

"Hematyt w soczystym oplocie" to w roli głównej kropla hematytu :)role drugoplanową stanowi bezlik kulek hematytu i kulki nocy kairu:)





"Blue and bronze" to krople opalitu otulone sutaszem, perełki Swarovski, kuleczki turkusu i srebro...





"Little ruby" to coś dla kobiet, które nie przepadają za dużą biżuterią i wolą skromniejsze dodatki... migdały Swarovski w pięknym (moim ulubionym) rubinowym kolorze oraz sutasz i srebro...







i kolejne kolczyki z piórkiem :)
Tym razem pastylki malachitu i perełki swarovski :) do tego sutasz w pastelowych barwach, kryształki Swarovski bicone i piórka marabuta..






wnioski: żyłką szyje się trudniej..aaale można zrobic z nią o wiele więcej z tego prostego powodu, że jej po prostu nie widac :)
TOP