piątek, 16 listopada 2012

Słowo się rzerkło, kobyłka u płotu, jak to mawiają, czyli dzisiaj zapraszam Was do mojej pracowni :)

Postanowiłam sobie, że Wam pokażę miejsce, w którym tworzę (jeszcze przed remontem, który już miał się zacząć w tym tyg. ale coś się nie zapowiada). Również, dlatego, że często pytacie w komentarzach
 jak to się dzieje, że mam tyle prac i w takim tempie dodaję nowości...no więc co uważniejszy dostrzeże na fotografiach prace z etykietką "work in progress". Zawsze mam kilka projektów w trakcie robienia (fotka 4) i często wykańczam je hurtowo...dla mnie najważniejszy jest proces wymyślania, kreowania, tworzenia projektu z niczego, samo wykonywanie go i wcielanie w życie jest już tylko skutkiem ubocznym :) Więc aby się nie nudzić i nie frustrować  mam kilka rozpoczętych projektów (około 10 i ta liczba jest w zasadzie stała) i robię je sobie naprzemiennie :) A w międzyczasie zawsze dochodzi coś nowego :)





Pozdrawiam! :)


TOP