środa, 25 maja 2011

Asymetrycznie tym razem....

Bransoleta, duża, kolorowa, asymetryczna...pomyślałam czemu nie :) Dlaczego wszystkie moje wytwory mają byc symetryczne? A są przecież i to kompulsywnie symetryczne, bo często pruję jak w porę zauważę, że jest nierówno. Postanowiłam więc przełamac swoje własne craft-bariery. I powstała :)

Bransoleta "Orient express", którą tworzą metry jedwabistego sutaszu, owal howlitu, bezlik kuleczek ametystu (gładkich i fasetowanych), kulka kwarcu różowego, kryształy Swarovskiego bicone i koraliki Toho (nimi wyhaftowałam krawędzie). Tył, standardowo podbity bezszwowo filcem, regulacja na srebrnym łańcuszku, zapięcie-karabińczyk. Impregnowana.






:)

(następna się szyje :) )
TOP