PRZYPOMINACZ / REMINER!!

Do północy jeszcze można się ZAPISAC :)

You can SIGN UP utill midnight today :)

??!!??

CZy ktoś, uprzejmie mógłby mnie oświecic, gdzie ja w necie, u kogo z Was widziałam tutek z wykonywania własnych metek na krochmalonym materiale??? hmmmm????? Byłabym wdzięczna!

****

Could someone be so kind and remind me where I saw a tutorial abt. makeing a tag using a starched material?? hmmm?? I would apreciate!

Wymianka z Sunflower :) / Individual swap with Sunflower

Dokonała się wymianka z Sunflower :) Jej wrappy są tak cudownie misterne, drobiutkie i dopracowane, że dla mnie, otrzymanie TYCH kolczyków to była czysta, uszna rozkosz!!!
W zamian za te piękne kolce wyhaftowałam dla Sunflower bransoletkę wg. jej upodobań :) Takowąż:

***

Finally, the individual swap with Sunflower is completed :) Her wire wrapping jewellery is so delicate, subtle, refined and perfectly finished, that receiving THESE was nothing less that orgasmic event for me :)
In return I embroidered this bracelet, according to her delights. Here it is:





Dziękuję!

***

Thank you!!!

Sandy baroque - komplet / set

:)








..nie mam czasu na prozę...

***

...I have no time for writteing...

Think Pink!!!

Komplet biżuterii "Think Pink!!!"
Wisior; sutasz, agat, Swarovski, hematyt oraz baza wykonana ze srebra i owala ametystu. Zawieszony na srebrnym łańcuszku. Wykończony różową koronką :) Kolczyki to Swarovski bicones, sutasz, srebro i koronka :)

***

"Think Pink!!!" - jewellery set
Pendant made of soutache, agate, hematite, silver and amethyst base. Silver neck-chain. All finished with pink lace :) Earrings made of Swarovski bicone crystals, soutache, silver and lace :)






:)

Przedsmak :) / The foretaste :)

Dzięki Kasi stałam się szczęśliwą posiadaczką kilku fotek z udziałem moich wyrobów. Zależało mi bardzo na tym, aby ukazać moje sutasze tak jak wyglądają na osobie, bo fotografia na gładkim tle średnio oddaje ich wielkość i to jak wyglądają w rzeczywistości. Wrzucam zatem kilka fotografii, jeszcze surowych zupełnie :)
***
Thanks to my friend Kasia I become a happy owner of a nice photographs, were I show my jewellery as it looks on a person. It was my intention to show these soutache pieces on a real person as a fotography made on a blank piece of paper does not show how do they look like in reality. Here they are then, no photoshop work done on them yet :).









fot. Katarzyna Tomasik

Patrzę na mój licznik flag....

..i oczy przecieram ze zdumienia, ilu z was wpada tutaj spoza kraju :) A ja bezczelnie piszę po polsku i w zasadzie nawet przez myśl by mi nie przyszło aby tłumaczyć. Ale się chyba należy, więc od dzisiaj uroczyście postanawiam pisać dwujęzycznie (bo tylko dwa języki znam...). Mam nadzieję, że jakoś pójdzie ;p W zasadzie nawet ćwiczenie angielskiego mi się przyda :)

***

I look at my flag counter and I'm surprised that so many of you are from abroad. Never before I though of writting in foreing language, but this is high time for me to do so :) From now on I will do my best to translate watever I write into English (as it is the only foreing language I know). Let's hope it wont be that bad ;p. On the other hand I will practise my English and that will be the additional benefit for me :)

Informacja o warsztatach po raz kolejny :)

K woli przymonienia jeno ;)

Warsztaty LUBLIN
Warsztaty RZESZÓW
Warsztaty WARSZAWA

Zapraszam :):):)

Turkusowe esy floresy :)

Zawsze jak zrobię sobie przerwę od sutaszu wpada mi do głowy nowy, świeży pomysł a i haftowanie nagle staje się o wiele przyjemniejsze :)

Turkusowe esy floresy to wisior wykonany z howlitu turkusowego (4x3cm), sutaszu, wiskozowych warkoczy, kulek turkusu, jadeitu, karneolu i srebra, elementu ozdobnego na kamieniu wykonanego w technice wire wrapping ze srebra oraz grona wykonanego z nieregularnych bryłek turkusu, kulek karneolu, fasetowanych kropel kwarcu rutylowego oraz srebra. Wymiary: 11 x 5,5 cm.






...

‎' Ludzie zawsze myślą na odwrót: spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli ' — Paulo Coelho


....i niech to będzie puentą na dziś :)

jeszcze jedna :)

Turkusowe grzechotki :)



Musiałam zrobic coś, nad czym nie trzeba się nadto skupiac...

...oraz coś, co stosunkowo ciężko spartolic ;)
W wyniku ciągu przyczynowo-skutkowego zachodzącego w mojej głowie na wskutek wkurzenia spartoleniem bransy dla Sunflower, powstał pomysł na serię bransoletek-grzechotek; z minerałów i miedzi...to dwie, na początek;

Kwarcowe grzechotki.




oraz Jaspisowe grzechotki




myślę, że grzechotki zagoszczą tutaj na stałe - świetny sposób na lekkie odmóżdżenie oraz intelektualną relaksację w sposób przyjemny i bezbolesny :) przydatny przy okazji również ;D

Nic tak człowieka nie wkurza...

...jak spartolenie bransolety, w zasadzoe podczas jej wykańczania, gdy jest ona haftowana na wymiankę na wczoraj!!!!!!!
Muszę zrobic coś nie z sutaszu dla odskoczni zanim zabiorę się za ponowne szycie..... :/

Klasycznie ponownie oraz coś dla amatorek uszu bez dziur ;D

Klipsy; czerwone sutasze, rubinowe kryształy Swarovskiego, fasetowane karneole, fasetowane kulki korala, srebrne, klasyczne, subtelne klipsy...






oraz najpopularniejsze zestawienie kolorów; turkusu i brązu w bardzo klasycznej formie; krople turkusowego howlitu, ażury miedziane, margerytki Swarovski...





:)

Powróciłam ;) ale nie na długo....

Znacie to uczucie?
Kiedy młodsza siostra, taka wiecie, całkiem całkiem mała....taka gówniara co to chodziła smarkata i pazury gryzła i darła się w niebogłosy byle czego i chciało się ją komuś podrzucic albo udusic....
I taka mała siostra nagle wychodzi za mąż...
A ty stoisz w kościele i czujesz jak łzy płyną ci po policzkach a głos ugrzązł gdzieś w gardle. Stoisz i patrzysz, że ona taka piękna, cała biała i ma usmiech od ucha do ucha. I wiesz, że jest szczęśliwa a tobie się serce koleboce między żebrami...
I stałam tam dumna jak paw i dzieliłam szczęście z jedną z najbliższych memu sercu istot na tej ziemi. Moja mała siostrzyczka wyszła za mąż....



a wesele było takie, że aż do świtu, do ostatniego gościa, że stopy mam obolałe a małżonek sobie smarował :D, że jedli i pili i tańczyli, choc głównie tańczyli.....że toasty wznosili i sto lat śpiewali (a młody prawie zaliczył bliske spotkanie z sufitem ;p )...

A żeby nie było nazbyt ckliwie - Nowa bransoleta sutaszowa. Napakowana minerałami az miło :)








:)
TOP