Nie mam jak fotografować....

A mam trochę do sfotografowania...
Ale, jak już będę miała jak, to będzie dużo.
I będzie CANDY na dwudziestotysięcznego gościa (!) (!!!) (!!!!!!!!) (!!!!noszokżewasjużtyletutajbyło!!!!)
I będzie kilka fotek z warsztatów sutaszu z Lublina, bo dostałam wczoraj płytkę :)
I będą nowe warsztaty - w Warszawie i Rzeszowie :) We wrześniu :)
I wogle dzieje się dużo nowego :)
No, to trzymajcie się misie :)

Wisior....

W kolorach jesieni, wedle życzeń klientki :) Mam nadzieję, że się spodoba :)
Owal malachitu, kulki hematytu, kulki karneolu, srebro.



Pierścioneczek :)

A w zasadzie to mój pierścionkowy debiut :)
Markiza Swarovskiego, sutasz, obrączka miedziana, oksydowana, regulowana ( i wogle ana... ;p)





Miłego dnia! Bo zdaje się, że niebo widac ;p

Klasyki ciąg dalszy...plus czernie plus biele

Bo lubię, właśnie takie, bardzo klasyczne dla sutaszu formy.
Chyba nietrudno odgandąc, że za czenią nie przepadam, znaczy się, lubię ją nosic, nie lubię haftowac. Ale, zebrało mi się czarnych kamieni i szunrków i trzeba było je jakoś zagospodarowac :)





Wywijasy z onyksami - to kolczyki dla których inspiracją były prace w technice wire wrappingu, która to technika kiedyś jedynie liźnięta przeze mnie jest jedną z moich ulubionych jeśli chodzi o biżuty, w których chodzę nałogowo a są w moim posiadaniu dzięki wspaniałym i zwinnym rączkom naprawdę utalentowanych wrapperek; Sunflower i Ani Mroczek :). Po zobaczeniu ich prac zarzuciłam całkowicie moje próby wrappingowe, wstyd było wogle kłaśc je obok siebie ;p Więc się wyrzyłam w sutaszu :)






NA koniec; komplet ślubny, wyhaftowany na zamówienie. Mam nadzieję otrzymac fotkę panny młodej w całej krasie :)




ach, i kilka fotek zupełnie offtop...kilka fotek o tym jak się ostatnio wyszumieliśmy ;p






:)

Klasycznie tym razem :)

Klsyczne w formie są dwie pary kolczyków, które wyhaftowałam w ciągu ostatnich 3 dni. Jedne na zamówienie, drugie, uwaga...tatadatammmmmmm dla siebie :D PIerwsza para kolczyków sutaszowych, które zrobiłam z myślą o sobie :) A to dzięki warsztatom sutaszu, które miałam przyjemnośc poprowadzic wczoraj w Lublinie (ale o tym później, jak już dostanę fotki :) )

"Exotic fruit" to kolczyki w kontrastujących barwach, pełne energii i orientalizmu. Fasetowane krople jadeitu i kwarcu, kryształy Swarovskiego i sutasz w kolorach czerwonym, ecru i złotym (warkocz). U dołu długie dyndadełko z kryształków. Wykończone w mosiądzu, podbite filcem i zaimpregnowane :) Długie i smukłe wedle wskazówek klientki :)





Oraz "Prosto z bollywood" czyli kolce tylko i wyłacznie dla mnie :)
Krople howlitu i dużo warkoczy sutaszowych, bo się w nich zakochałam normlanie ostatnio i dodaję gdzie się da i tyle ile się da. Góra kolczyków to kwarc miodowy. U dołu wachlarzyki z kulek turkusu rekonstruowanego. Łączenie kryształkami Swarovskiego. Podbite, zaimpregnowane.





A w ramach eksperymentu powstał wisiorek z wizerunkiem damy kameliowej...w warkoczach sutaszu ma się rozumiec :)





A czy ktoś jeszcze pamięta, że moją przygodę hendmejdową rozpoczęłam od produkcji broszek?? W ramach relaksu zafundowałam sobie nieco pracy z materiałami...




miłego wieczoru wszytkim!!

Zielone warkocze :)

Zielone warkocze to kolejna, asymetryczna bransoleta. Wykonana z opali afrykańskich, srebra, sutaszu i swarovski bicones. Podbita filcem, zaimpregnowana.






na koniec klikamy w post poprzedni! :)
Dziękuję!

POMAGAMY ZBIOROWO!


Melania, śliczna, mała dziewczynka może urosnąc dzięki Waszej pomocy:

http://podarujwzrost.blogspot.com/

Zatem, zbieramy się wszyscy razem i pomagamy!!
Co kto może, co kto ma - książki, rękodzieło, przedmioty, ubrania ; rzeczy, które pomagając Melanii będą użyteczne dla innych. Kontaktujemy się poprzez blog Melanii.

A kto nie ma nic do ofiarowania, ten licytuje tu:

http://allegro.pl/my_page.php?uid=22087392

Już pod koniec tygodnia, na aukcjach Melanii będzie można zakupic również moje sutaszowe naszyjniki; ten: http://craft-ingowanie.blogspot.com/2011/01/kolejny-naszyjnik.html i ten http://craft-ingowanie.blogspot.com/2011/01/dubaam-dubaam-i-wydubaam.html

oraz kolczyki i broszki.

Kryształowe kandelabry i to jak uwielbiam miejsce w którym mieszkam :)

W przerwie pomiędzy bransoletami (bo kolejna się produkuje) powstały kolczyki kandelabrowe, ślubne, pełne barokowego przepychu i blasku. W roli głownej kryształy Swarovskiego - owal 2,5cm x 1,8cm, bicones (kaskady) 4mm oraz 6mm, kolory crystal i crystal AB. Całośc oprawiona w srebro. Tył podbity srebrną satyną. Impregnowane.






Przeprowadzając się tutaj w życiu nie przypuszczałam jak bardzo pokocham t miejsce. Szczególnie teraz, na progu lata...Jest cudownie! Z resztą sami zobaczcie :)





Córka również zachwycona :)


TOP