Turkusowy warkocz...

Bransoleta wykonana z olbrzymiego owala agatu spękanego, mnóstwa kryształów Swarovskiego bicone w klorze aquamarine, kulek turkusu, markizy howlitu, warkocza sutaszu w klorze turkusowym, koralików Toho i srebra 925. Tył podbity arkuszem jedwabnofilcowym. Obustronnie impregnowana = wodoodporna.








Chciałabym również pokazac, jak zachowuje się taki zaimpregnowany sutasz:




piekielnie ciężko było sfotografowac krople na bransolecie, gdyż spływały one z sutaszu jak po kaczce - materiał zaimpregnwany nie chłonie wody, staje się na nią odporny :)

Oraz, uwaga, głoszenie (duszpasterskie ;p ;p ;p )

Czy znalazłby się wśród Was, czytelników, fotograf, który miałby chęc wykonania kilku fotek z udziełem moich sutaszowych biżutów? Ja udostępniłabym biżuterię w zamian za możliwośc wykorzystania fotografii (z pełną informacją o autorze ma się rozumiec!)

Wisiory dwa :)

W założeniu obydwa wisiory miały byc kolczykami. Natomiast okazało się, że wykonanie drugiego, identycznego egzemplarza do pary graniczyło z cudem, po którejś z rzędu próbie zakończonej pruciem kapitulowałam. Więc są, dwa wisiory o barwach soczystych, piórkach puszystych i wogle ystych :)



Na jagody....dwie sztuki malachitu w otoczeniu sutaszu i kuleczek ametystu, kryształów Swarovskiego i piór marabuta. Podbity filcem, impregnowany. Zawieszka srebrna.







oraz Neonowy z opalitem - czyli duża kropla opalitu, Swarki, sutasz, pióra :)





Asymetrycznie tym razem....

Bransoleta, duża, kolorowa, asymetryczna...pomyślałam czemu nie :) Dlaczego wszystkie moje wytwory mają byc symetryczne? A są przecież i to kompulsywnie symetryczne, bo często pruję jak w porę zauważę, że jest nierówno. Postanowiłam więc przełamac swoje własne craft-bariery. I powstała :)

Bransoleta "Orient express", którą tworzą metry jedwabistego sutaszu, owal howlitu, bezlik kuleczek ametystu (gładkich i fasetowanych), kulka kwarcu różowego, kryształy Swarovskiego bicone i koraliki Toho (nimi wyhaftowałam krawędzie). Tył, standardowo podbity bezszwowo filcem, regulacja na srebrnym łańcuszku, zapięcie-karabińczyk. Impregnowana.






:)

(następna się szyje :) )

A dzisiaj romantycznie :)

Czyli serca w sutaszu :)

Piasek pustyni







Oraz noc kairu :)



Oliwkowy gaj :)

Bo tak nazwałam tą parę kolczyków :) Wykonane z sutaszu, srebra i Swarków w kolorze peridot.







a wiecie dlaczego wspaniale jest mieszkac na roztoczu??? Bo lato to niekończące się wakacje...dzisiaj zaliczyliśmy pierwszą jeziorową kąpiel...
...a wokoło tylko sosny i piaszczysta, pusta plaża.... A ryby w wodzie wyskakiwały muchy łapiąc a mrówki pożarły nam majonez. Żaby kumkały natarczywie aż piorunem zwiastując swe nadejście deszcz otoczył życiodajną ulweą okolicę...i nas. Ale do samochodu dobiegnąwszy stopy obmyłyśmy w kałuży i paluszkami się posilając do domu wróciłyśmy.....

Wcale się nie lenię!!

Tylko pogda nie sprzyja blgwaniu...

Generalnie nie sprzyja internetwaniu a wieczorami to już mam siłę tylko na demotywatowy ;p względnie film jakiś...
Ale, ponieważ właśnie mraużnek uraczył mnie kawą, córka wyszła na taras i wywalając nań połowę sprzętów kuchenny, włączając wałek do ciasta, ubijaczkę i mołtek do kotletów, rozpoczęła zabawę w gotowanie i nie zanosi się by przez kolejne 20 min ktoś mi zawracał gitarę - piszę :)

Nowości "nienowości" bo tak dawno pisałam, że większośc już straciła status nowości ;p
Wklejam zatem miszmasz sutaszowo-broszkowy, powstały podczas długiej mej niepisalności na blogasku ;p

















a na koniec, komplety - na zamówienie, zrobione w kwietniu :)




TOP