Słonko...

Równanie matematyczne:

Słonko + ciepły acz orzeźwiający wietrzyk + leżak w cieniu gruszy + bzyczenie pszczół i tych innych co to na gruszy szukają szczęścia + dziecko, które przez 2h zajmuje się totalnie samo sobą + okulary słoneczne + zielona herbata + 4 pudełka z koralikami i innymi minerałami + kilka metrów druta miedzianego + obcęgi + bocianki + flamaster córki + PiLLow = dwa komplety miedziane :)

"Śliwka węgierka" - komplet kolczyki z bransoletką, ozsdobiony fasetowanymi kuleczkami Jablonex w kolorze śliwkowym.





"Ametyst hasa w zawijasach" - komplet ozdobiony dużymi baryłkami ametystu.







:) Zawsze lubiłam matematykę :)

Turkus hasa w zawijasach :)

Czyli lekkuchny apgrejd kompletu poniżej. Tym razem wire wrapping na całości. Zapięcie nieco inne niż poprzednio. I Turkus...jeden z moich ulubionych kamieni...
W głowie kiełkują mi nowe pomysły. Mam już mniej więcej zaprojektowany nowy element wigwijowy. Myślu myślu a rączki łaskoczą...:)

"Turkus hasa w zawijasach" - kolczyki na zapinanych biglach, długość całkowita to 5,5 cm, bransoletka z zawijasowym zapięciem, obwód to 22 cm.





I uwaga...na dworze słonko i w dodatku nawet nieco przypieka, więc wszyscy na dwór!! I udanej niedzieli!!!

Wigjig

Zrobiłam bransoletkę i kolczyki. Następnie szukałam w necie pomysłu na bransoletkowe zapięcie, bo do zakupienia w takim odcieniu jak mi trzeba po prostu nie ma.
I co sie okazało?? Że technika w której zrobiłam ten komplet ma swoja nazwę - wigjig :) i jest do tego nawet przyrząd :) A ja te wszystkie wywijasy oraz esyfloresy na flamastrach i bociankach robiłam :)
Przedstawiam zatem, "de beginin of wigjig baj PiLLo":

"Esyfloresy" - komplet wykonany w całości z miedzianego druta i koralików Jablonex :)







Technika daje duże pole do eksperymentów z drutem :) Zachęcam!

Ja nadal, baardzo monotematycznie :)

Bo, organtyna i satyna nadal górą :) Zaaa to się w fotach nieco podszkoliłam :)

Kolorowe, tęczowe broszki organtynowe. Dwie puki co, natomiast myślę, że cdn :)











Następnie, ponieważ wpadłam już chyba w marynarski szał..komplet w kropeczki, w złotej oprawie ma się rozumieć :) W tym komplecie, co by już dalej nie przeginać z kotwicami, środek broszki stanowią perełki słodkowodne :) No i inaczej już być nie może jak bigle powyginane moimi łapkami na falamastrach córki :)







Kolejny rewers, tym razem czekoladowo turkusowy (to nadal w ramach akcji odchudzanie...).







A na koniec, mój zdecydowany faworyt kolorystyczny...bo wprost uwielbiam czerwień i to pod każdą postacią!







Tyle.
Muszę zaległą pracę napisać. Nie chce mi sie jak cholera!

Rewersów ciąg dalszy :)

Tym razem rewersy w modnym stylu marynarskim :),czyli czerwienie, granaty, biel i guziki z kotwicą (a propos, CAŁE życie myślałam, że kotwica pisze się przez F a tu mi małż wczoraj oznajmia, że przez W...odkrycie dla mnie oszałamiające wręcz, prawie tak samo jak odkrycie, że musztarda nie jest saperska... ;p )

"Colour reverse - marine dots"







"Colour reverse - marine style"



(tutaj tylko jedna fota, bo nadal jest dla mnie tajemnicą czemu niektóre fotografie same mi się obracają do pionu pomimo tego, że na kompie zapisane są w poziome...)


"Colour reverse - marine style vol.2"







Miłego dnia!

Colour reverse

Dzisiaj broszki organtynowe w kompletach. Kompletów jest 2. Broszek jest 4. W komplecie kolory broszek użyte są naprzemiennie i w ten sposób powstały broszkowe rewersy :)

"Black and white" - komplet biało-czarno-srebrny, wykonany z organtyny kryształowej i satyny, wykończony szklanymi i akrylowymi koralikami.







"Green and white" - komplet biało-zielono-srebrny, wykonany z organtyny kryształowej, organtyny gładkiej i satyny, wykończony szklanymi i akrylowymi koralikami oraz perełkami słodkowodnymi (zielona) i sieczką oliwinu (biała).





:)

Miedź

Często jest tak, że przy eksperymentowaniu z nowym materiałem mnie po prostu wciąga. Tak jest właśnie z miedzią. Wzieło i mje wciągło na amen ;p

"Kuszące teardopy wiszące :)" to kolczyki w całości zrobione z miedzianego druta (nawet bigle sama gięłam z czego jestem normalnie aż dumna :)) Zwieńczeniem są Teardropy Swarovski Crystal AB 16mm.







"Black Jack" również całe z miedzianego drucika. Gronka to sieczka nocy kairu i czarna kropla Jablonex.





oraz kolczyki prezentowe (skład taki jak w pierwszych dziś prezentowanych ;) ) Fotka kiepska, bo robiona na szybko i wieczorem, ale ponieważ to właśnie był mój biglowy debiut postanowiłam zamieścić :).



Miłego dnia ewryłan :)

Maj.

Mam wielka nadzieję, że cały maj będzie taki jak jego początek. Majówka bardzo się udała a pogodowo osiągnęłam ZEN (uwielbiam czuć na skórze gorące promienie słońca i to przyjemne, mocne choć nie natrętne ciepło gdy skóra nabiera koloru).
Zrozumiałe zatem, że w kwestii fotografowania mam zaległości :)
A jest tego troszkę.
Może zacznę od zamówień (bo jestem z nich baaardzo dumna, wiecie, ze sprzedanych w galerii wytworów tez jestem dumna aaaale jak już jest specjalne zamówienie to znaczy, że się komuś spodobało i mało tego, ten ktoś zadał sobie trudu skontaktowania się i zamówienia . Pękłam z dumy normalnie i się jeszcze nie posklejałam :).
No, to na początek zamówienie biżuteryjne od forumowej znajomej :)
Perk@ zamówiła kolczyki, 2 pary, których łączonym motywem przewodnim są perełki słodkowodne.

"Grono perliste"vol.2 czyli perełki słodkowodne w srebrze.





oraz

"Kropliste perliste"vol.2 czyli duża kropla Jablonex Crystal w wianuszku "białych" minerałów - kamienia księżycowego, perełek słodkowodnych i ametystu, plus kryształki Swarovski.







Kolejne zamówienie to całkiem czarny naszyjnik dziergany. Obawiałam się tej czerni nieco (ale pewnie dlatego, że po prostu lubię kolory) ale wyszedł całkiem fajnie, taki elegancki. I muszę powiedzieć, że się sama zastanawiam nad podobnym dla siebie :)

"Francja elegancja" - naszyjnik :)



Broszka, którą związane są kwiatowe sznurki została wykonana z nitki i organtyny i przyozdobiona szklanymi i drewnianymi koralikami.

Tyle zamówień, zdjęć nie koniec jednakże ;p

Odkąd w ręce me pażerne wpadł miedziany drut wpadłam jak śliwka w kompot. Odkryłam, że kompot ugotowany z drutu miedzianego i błyszczących kamieni smakuje całkiem całkiem, zatem kompot ten gotuje stale od kilku dni. metry drutu poszły do kosza, bo kompoty były za słodkie lub za kwaśne. Puki co udały się (wg moich i mi jedynie znanych kryteriów...) jedynie dwa kompoty miedziano - kryształkowe.
Częstuję zatem;

"Różana miedź, czegóż więcej chcieć" czyli kryształki Swarovski Baroque (16 mm) w kolorze Light Amethyst otoczone wianuszkiem Swarovski Bicone (4 mm) w kolorze Fushia zawieszone na bazie kolczyka powywijanej z miedzianego drutu. Długośc całkowita 7 cm.







oraz "Szałowe teardropy kryształowe" czyli kryształki Swarovski Teardrop (16 mm) w kolorze Amethyst osadzone w koszyczkach i zawieszone na bardzo podobnej bazie co poprzednie. Długośc również 7 cm.







No, to tyle (przetrwał ktoś tą lawinę fot???? )
TOP