środa, 29 lutego 2012

Z czerwonym akcentem....

Czy zupełnie inna beczka :)
Niespokojna jestem ostatnio i wciąż poszukująca nowych form, możliwości i technik...Sutasz kocham sercem całym i właśnie dlatego muszę czasami od niego odpoczywac...by chmury nudy i przejedzenia nie pojawiły się na moim sutaszowym firmamencie...
Toteż poszłam w srebro :) glinka, druty...w kącie stoi i nieśmiało na mnie raz po raz zerka lutówka i srebrny lut...zobaczymy, zobaczymy...glinka zerkała tak kilka miesięcy ;p

Dzisij przedstawiam Wam parę kolczyków z kontrastem :) PIękne turkusiki w formie szlifowanych kropelek i kuleczek oraz drobniutkie ale za to wściekle czerwone koralowce :) Srebro 925, 930, 999, oksydowane i polerowane :)






na koniec takie małe zaplątajki :) Kobaltowe jadeity i srebro w formie małych acz zadziornych sztyfcików :)





Dobrej nocki!
TOP