środa, 18 maja 2011

Wcale się nie lenię!!

Tylko pogda nie sprzyja blgwaniu...

Generalnie nie sprzyja internetwaniu a wieczorami to już mam siłę tylko na demotywatowy ;p względnie film jakiś...
Ale, ponieważ właśnie mraużnek uraczył mnie kawą, córka wyszła na taras i wywalając nań połowę sprzętów kuchenny, włączając wałek do ciasta, ubijaczkę i mołtek do kotletów, rozpoczęła zabawę w gotowanie i nie zanosi się by przez kolejne 20 min ktoś mi zawracał gitarę - piszę :)

Nowości "nienowości" bo tak dawno pisałam, że większośc już straciła status nowości ;p
Wklejam zatem miszmasz sutaszowo-broszkowy, powstały podczas długiej mej niepisalności na blogasku ;p

















a na koniec, komplety - na zamówienie, zrobione w kwietniu :)




TOP