wtorek, 15 czerwca 2010

Inspiracje miałam dwie :)

Pierwsza to ta, co przez ostatni tydzień żarem lała się z nieba i powodowała upały trzydziestostopniowe :)
Druga za mąż wychodzi dnia 21.08.2010 i ulgi doznała, bo salę weselną w końcu zobaczyła :):)
I w wyniku tych powyżej powstała broszka-słonecznik :)







Na wyżej wspomniany ślub poszukuje kiecki. No nie mam, nie mam się w co ubrać...ale tym razem powód radosny tegoż faktu - se wzięłam i schudłam :D:D:D:D
No, wracając do kiecki to dobrze, żeby w jakieś kwiatki była i długa nalepiej do kostek (wtedy się nikt nie dziwi, że PiLLow zaraz po ślubie wysokie obcasy ściąga ku rozpaczy jej męża...). Generalnie to jej mąż w rozpacz czarną popadnie chyba jak się dowie o długości planowanej reakcji, bo dla jej męża sukienka powinna kończyć się gdzieś w okolicach pośladków...

AAAA i jeszcze..odkrycie z siostrą mą zrobiłyśmy, że...uwaga...faceci nie wiedzą co to cellulitis ani gdzie go szukać.....kobiety, to my same sobie zdaje się rzuciłyśmy na barki ten cellulit i pięknie umieściłyśmy go w katalogu głównym "idealna kobieta" w części "piękne uda i pośladki" w rozdziale "czego faceci na pośladkach i udach kobiecych nie lubią i przez co cały kobiecy naród w kompleksy ogromne popada"...
Zdecydowana większość zapytanych przez nas o cellulit facetów nie potrafiła go ani opisać ani wskazać.... :D
Najs :)

A z zaległości to jeszcze broszeczki z koralami - klejnotami mogę pokazać :)







i chyyba jeszcze czarno-różowych nie pokazywałam co?
No, to pokazuję (i to publicznie, wstydziłabym się normalnie...)





i tyle, bo komputer zaczął mi bziuczeć złowieszczo...
TOP