środa, 19 maja 2010

Ja nadal, baardzo monotematycznie :)

Bo, organtyna i satyna nadal górą :) Zaaa to się w fotach nieco podszkoliłam :)

Kolorowe, tęczowe broszki organtynowe. Dwie puki co, natomiast myślę, że cdn :)











Następnie, ponieważ wpadłam już chyba w marynarski szał..komplet w kropeczki, w złotej oprawie ma się rozumieć :) W tym komplecie, co by już dalej nie przeginać z kotwicami, środek broszki stanowią perełki słodkowodne :) No i inaczej już być nie może jak bigle powyginane moimi łapkami na falamastrach córki :)







Kolejny rewers, tym razem czekoladowo turkusowy (to nadal w ramach akcji odchudzanie...).







A na koniec, mój zdecydowany faworyt kolorystyczny...bo wprost uwielbiam czerwień i to pod każdą postacią!







Tyle.
Muszę zaległą pracę napisać. Nie chce mi sie jak cholera!
TOP