piątek, 2 kwietnia 2010

:)

Od dłuższego czasu pracuję nad pewnym, szczególnie wdzięcznym ale i pracochłonnym projektem szydełkowym. Nadgarstek już troszkę odmawia posłuszeństwa upominając się o przerwę. Przerwa nastąpiła. A w przerwie....







Organtynowy komplet w kolorze szafirowym, z czarnym wykończeniem. Jest to mój pierścionkowy debiut. Bazę do pierścionka zakupiłam z myślą o ametystach, aaaale, ametysty i ta konkretna baza nie chciały ze sobą współpracować, drucik stawiał opór, generalnie szło jak po grudzie a jak już wyszło to kompletnie do mnie nie przemawiało. Zamordowałam druta i sprułam ametysty. Baza czekała, czekała i się doczekała. Współpraca bazy, która długo się nudziła w pudełku, z organtyną układała się cudnie. Żadnych sprzeciwów ze strony materiałów :)
Efekt jak widać.
TOP